cze
pt
11
admin


Akcja wydarzeń przedstawionych w utworze toczy się w Warszawie podczas okupacji, w latach 1939-1943. Autor w następujący sposób przedstawia stolicę tego okresu: „Warszawa w październiku 1939 roku była miastem grozy. Gruzy hamowały ruch na ulicach, dymiły jeszcze zgliszcza. Na jezdniach piętrzyły się barykady. Domy były bez szyb, mieszkania bez światła, bez wody, bez gazu. Zamarłej i niesamowitej ciszy ulic nie porusza zgrzyt wozów tramwajowych. Na każdym domu blizny po uderzeniach bomb i szrapneli. W słońcu przedziwnie pogodnej jesieni niezliczone tłumy ludności przelewają się jezdnią i chodnikami. Pod murami stoją pierwsi handlarze trzymający w rękach różnorodne towary.” Wraz z powrotem mieszkańców do miasta (we wrześniu większość z nich próbowała uciekać z bombardowanej stolicy) zaczyna się toczyć w miarę normalne życie. Ale także rozpoczyna się okupacyjny terror. Na ulicach spotyka się wrogie oddziały w szarozielonych mundurach. „Coraz częściej przesuwają się zielone, policyjne auta niemieckie. Rozpoczyna swą działalność gestapo. Zaczynają się pierwsze rewizje, pierwsze aresztowania.” Wśród zgliszcz i ruin miasta uruchamia się luksusowe restauracje i dancingi, przeznaczone głównie dla Niemców. Zakłady fotograficzne otwierają swoje podwoje, na ich witrynach pojawiają się zdjęcia hitlerowców. Powstaje szereg zakładów szklarskich.„Po oblężeniu domy warszawskie były całkowicie pozbawione szkieł, a zima 1939-1940 była jedną z najstraszliwszych polskich zim. Brakowało opału, ludność cierpiała okropnie.” Szklarze mieli ręce pełne roboty. Wkrótce „do świeżo oszklonych izb wracali wypędzeni z nich ludzie, (…) nagrzane piece ocieplały powietrze, (…) w tym błogim cieple wracał spokój na twarze dzieci, kobiet i mężczyzn.” Ulicami Warszawy jeździli głównie Niemcy. Ludność miejska chodziła pieszo. Wkrótce pomysłowi warszawiacy „wymyślili” riksze -dwukołowe wózki połączone z rowerem. Ciężka praca rikszarza stanowiła w tych trudnych czasach możliwość przeżycia, bowiem brakowało miejsc pracy gdy Niemcy zamknęli większość zakładów i urzędów. Trzeba było wymyślać różne sposoby zarobkowania, jak chociażby wyrabianie marmolady.