Alicja w Krainie Czarów
Powieść angielskiego matematyka powstała w drugiej połowie XIX wieku. Pierwotnie były to opowieści snute przez autora podczas wycieczek po Tamizie z zaprzyjaźnioną dziewczynką Alicją, córką dziekana z Oxfordu. Później zostały spisane i wydane drukiem. Dziś książkę uznaje się za jedno z arcydzieł literatury światowej. Bohaterką utworu jest siedmioletnia Alicja, mieszkająca w dziewiętnastowiecznej Anglii. To osóbka nad wyraz ciekawa i odważna. W pogoni za dziwnym Królikiem wpada do nory, potem po zjedzeniu magicznych ciastek, które mogą zmniejszać (lub zwiększać) jej wzrost, dostaje się do niezwykłej krainy. Jej mieszkańcy pochodzą z talii do kart. Władzę w tym miniaturowym miasteczku sprawuje Król i Królowa Kier, a dworzanie to istoty o imionach wziętych z kart (Walet, Dwójka, Trójka) lub udziwnione zwierzęta (np. Źółwiciel). W powieści zdarzają się różne trudne do wyjaśnienia sytuacje. Odbywa się na przykład dziwny proces sądowy, który nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. W utworze nie obowiązuje żadna logika. W grze w zabawki z Kapelusznikiem pada całkiem bezsensowne pytanie: Dlaczego kruk jest podobny do biureczka? Również nielogiczne są poczynania i słowa bohaterów. Stanowią całkiem oderwane od siebie, nie powiązane więzią przyczynowo-skutkową fakty. Panuje tu totalny absurd i czytelnikowi nasuwa się pytanie, jaki jest sens książki. A dzieje się tak dlatego, że cały utwór stanowi konwencję snu, objaw wyobraźni i reguł sennego marzenia. Konwencją są tu również dialogi bohaterów, w których posługują się oni „słowami walizkami”- wyrazami o podwójnym znaczeniu albo takimi, które brzmią zabawnie, a nic nie znaczą.