Każde dziecko wie, jaką wspaniałą „rzeczą” na świecie jest babcia. Ona rozpieszcza, kupuje łakocie, których rodzice skąpią, przynosi zabawki, czasem zrobi na drutach nowy sweterek. W jej ramionach można wypłakać się z powodu zbitego kolana lub popsutego samochodu. A jakie pyszności potrafi gotować lub wypiekać. Do babci można wyjechać na wakacje. A ile pięknych baśni można od niej usłyszeć! Tylko ona potrafi pocieszyć, gdy spotka nas niepowodzenie, gdy mamy nasze małe i duże kłopoty; poradzi, jak wybrnąć z tarapatów. Babcia -to przecież najwspanialsza osoba na świecie. Pochwałę babci głosi również wiersz J. Barana. Podmiot liryczny mówi o nich w liczbie mnogiej, a utwór nazywa „bajką” czyli opowieścią, historią. Same były kiedyś dziećmi, potem matkami, wreszcie wraz z urodzeniem wnucząt, rozpoczęły swoje trzecie wcielenie- Ich siwe włosy („w aureoli srebrnych włosów”) nadają im powagi i godności, ale też i chwały. To one uczą trudnych kroków chodzenia i wygląda to tak, jakby same też się tego uczyły („uczą się od wnucząt stawiania pierwszych kroków”).Tych pierwszych rzeczy jest wiele: pierwszy krok, pierwsza komunia, pierwszy dzień w przedszkolu, w szkole. To trzecie wcielenie babć dodaje im nowych sił i nowej energii do życia. Czują się potrzebne i kochane, „nieśmiertelne w swej pogodzie” -zawsze pełne cierpliwości, radości i uśmiechu. Jak Bóg, o którym mówi się w Biblii, że był, jest i będzie, one również trwają przy swoich wnukach od momentu urodzenia „choćby się wszystko zmieniło na amen”. Samotne w swoim posłannictwie, nie mogą liczyć na swych mężów, których „dawno już nie ma” albo zmęczeni życiem, nie mają takich niespożytych sił, jak one. Wydaje się, że zawsze były „niestrudzonymi szafarkami światła”, obdarowując swym ciepłem i miłością wszystkich wokół siebie. Ich życie uległo reinkarnacji, nie widzą zbliżającej się śmierci jakby wiecznie miały żyć”. Odnajdują nowe powołanie, które sprawa im wielką satysfakcję i radość. Są wielkie przez to, że nie odczuwają upływu lat, lecz z pełną świadomością poświęcają swe życie innym.

Bohaterką antycznego dramatu jest Antygona, córka króla Edypa. To postać niezwykle tragiczna. Już w momencie urodzenia ciąży na niej klątwa rodziców (znamy mit o rodzie Labdakidów). Zanim zacznie się akcja utworu Sofoklesa, tajemnica kazirodczego związku Jokasty z synem Edypem wyjdzie na jaw. Antygona staje się świadkiem śmierci matki, zaś nieszczęśliwego ojca, oślepionego, odprowadzi na wygnanie. Potem następuje wojna o władzę w Tebach między jej braćmi, Polinejkesem i Eteoklesem, zakończona śmiercią obu młodych ludzi. Na tronie zasiądzie Kreon i wyda zakaz grzebania pierwszego z nich, uznawszy go za zdrajcę narodu. Antygona jako królewska córka cechuje się wyniosłością i dumą. Nieszczęścia, które dotykają jej rodzinę, nie załamują, lecz umacniają niezłomność jej woli. Jest mądrą, piękną i odważną młodą kobietą, która świadomie i z przekonaniem sprzeciwia się rozkazom króla. Miłość do rodziny stanowi dla niej świętość. Uważa pogrzebanie ciała brata, za swój siostrzany obowiązek. Nikt nie może zabronić jej czynu zgodnego z sumieniem i religią. Przeciwstawia się woli władcy, chociaż ma świadomość kary, jaka ją czeka za złamanie praw ustalonych przez niego. Dla niej liczą się jedynie prawa nakazane przez bogów. Nie boi się śmierci. Odważnie głosi swoje racje i zarzuca Kreonowi tyranię i bezwzględność. Przypomina mu, że nie można ustanawiać własnych praw, łamiąc inne. Przekonanie o tragicznym powołaniu, które przyniesie chwałę, jeszcze bardziej umacnia ją w przekonaniu. Pozostaje głucha na jakiekolwiek argumenty.„Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić”- uzasadnia swój czyn. Kieruje nią przede wszystkim miłość bez interesu i bez warunku. Ale jest także człowiekiem, zwykłą młodą dziewczyną po ludzku przeżywającą własne nieszczęście. Rozpacza nad swoim losem, kocha przecież życie i świat. Trudno jej pogodzić się z faktem, że weselne łoże musi zamienić na kamienny grobowiec, umiera skazana na śmierć głodową. Nie lęka się kary, żal jej jedynie straconej młodości, nie przeżytego życia, miłości, macierzyństwa, które nie będzie jej udziałem. Jest tragiczna, bo o jej sytuacji przesądził los, bo nie ma wyboru: każda decyzja byłaby zła. Gdyby zaakceptowała nakazy Kreona, złamałaby prawa boskie. Grzebiąc brata, łamie zasady ustalone przez człowieka. Wybiera działania motywowane wyższymi pobudkami: miłością rodzinną, posłuszeństwem wobec bogów, obowiązkiem wobec najbliższych.

Powieść H. Sienkiewicza powstała w okresie zaborów, gdy na terenach zajętych przez Prusy nasiliła się akcja germanizacyjna i polityka antypolska, godząca w podstawy trwania Polaków (powstanie osławionej Hakaty, sprawa Wrześni, ustawa uwłaszczeniowa z 1908 roku). Usiłując podtrzymać rodaków na duchu, pisarz odwołał się do wydarzeń z historii: konfliktu polsko-krzyżackiego i wielkiego zwycięstwa polskiego oręża nad Zakonem. Utwór przedstawia w zbeletryzowanej formie stosunki polsko-krzyżackie w latach 1399 (od śmierci królowej Jadwigi) – 1410 (bitwa pod Grunwaldem). W powieści przeplatają się elementy fikcyjne z wydarzeniami i postaciami historycznymi. Przy pisaniu utworu Sienkiewicz oparł się na wielu dokumentach historycznych, m.in. „Dziejach Polski” Jana Długosza. Zgodne z autentycznymi wydarzeniami są w powieści fakty najważniejsze dla losów Polski: śmierć królowej Jadwigi, powstanie na Żmudzi przeciwko Krzyżakom, śmierć Konrada von Jungingena i objęcie urzędu wielkiego mistrza przez jego brata, wreszcie wielka wojna z Zakonem, zakończona bitwą pod Grunwaldem. Fikcję literacką stworzył Sienkiewicz tak doskonale, że dzięki opisowi życia piętnastowiecznych Polaków, wierności przedstawianych rekwizytowi stylizacji języka mamy wrażenie, że znajdujemy się wraz z bohaterami w przedstawionej przez autora epoce. Właściwa akcja powieści, obejmująca 90% tekstu, rozgrywa się do 1401 roku, a reszta to szczęśliwy finał sercowych spraw Zbyszka oraz zmagań miedzy Polską i germańskim agresorem. Bohaterowie odbywają dalekie wędrówki, odwiedzają średniowieczny Kraków i pobliski Tyniec, wędrują do Bogdańca, na Mazowsze i Żmudź, do Malborka. Razem z nimi odwiedzamy kościoły i zamki, jesteśmy świadkami bitew i uczt, mszy w wiejskim kościółku i rozmów o sprawach wagi państwowej. Oglądamy świat widziany oczyma przeciętnego, ale niezmiernie ruchliwego i prężnego rycerza. Bohaterowie powieści mówią specyficznym językiem, nie tym z XIV wieku, bo jego odtworzenie nie było możliwe. Sienkiewicz zastosował umiejętną archaizację, sięgając do doskonale sobie znanej gwary podhalańskiej, która zachowała wiele z dawnej polszczyzny.

Oprócz wymienionych, w utworze poznajemy także innych bohaterów podziemnej, heroicznej walki z okupantem. Jest tu Zeus – Leszek Romański, Oracz – Tadeusz Mirowski, Anoda – Jan Rodowicz (dowódca sekcji „butelki” w akcji pod Arsenałem), Słoń -Jerzy Gawin, Orsza – Stanisław Broniewski, Wesoły – Zygmunt Baczyński – i wielu innych młodych ludzi. Już od pierwszych dni okupacji szukali oni kontaktu z organizacjami konspiracyjnymi. Nie wybrali postawy nakazującej jedynie troskę o przeżycie, lecz walkę. Najpierw były to drobne akcje, mające na celu pokazanie wrogowi, że naród polski nie poddał się najeźdźcom. Z czasem akcje te przekształciły się w Mały Sabotaż. Młodzi bojownicy tłukli szyby witryn tych zakładów fotograficznych, których właściciele wystawiali zdjęcia Niemców. „Akcja fotograficzna Wawra, po kilku miesiącach jej kontynuowania wydała doskonałe wyniki: z ulic warszawskich zniknęły zupełnie fotografie mężczyzn w niemieckich mundurach. “lnne formy działalności sabotażowej to: odstraszanie ludzi od chodzenia do kin, w których wyświetlano faszystowskie filmy; rysowanie na murach i domach znaku żółwia (symbol powolnej pracy na rzecz okupanta) i znaku Polski Walczącej; zrywanie hitlerowskich flag; zawieszanie polskich flag z okazji świąt narodowych.„Chodziło o to, by Niemiec wiedział i czuł, że podbity kraj nie został pokonany, że go jako okupanta nienawidzi. Chodziło o to, by dręczyć i niepokoić nieprzyjaciela unaocznianiem mu, iż istnieją podziemne siły polskie, w każdej chwili gotowe do wyjścia na świat i do odwetu.”Wielkim czynem wsławił się na przykład Alek, gdy zerwał niemiecką tablicę z pomnika Kopernika. Z czasem Mały Sabotaż został zastąpiony przez zorganizowaną działalność dywersyjną.„Walka pod okupacją miała nabrać ostrzejszego wyrazu. Jej znamieniem stawał się pistolet, granat i dynamit.” Jedną z pierwszych akcji było wysadzenie niemieckiego pociągu z transportem. Najsłynniejszym działaniem okazało się odbicie Rudego pod Arsenałem, podczas przewożenia go na przesłuchanie. Nie obyło się bez ofiar. Między innymi niemiecka kula ugodziła Alka, zmarł w wyniku odniesionej rany. Udaną akcją było uwolnienie więźniów wiezionych z obozu koncentracyjnego na Majdanku do Oświęcimia. Nie powiodło się natomiast pod Czarnocinem. Zginął tu ostatni z trójki bohaterów – Zośka.
Książka Kamińskiego stanowi niezwykle ważny dokument historyczny przedstawiający obraz drugiej wojny światowej oraz bohaterskiej postawy młodych ludzi w okupowanej Warszawie. Utwór zalicza się do tzw. literatury faktu, czyli prezentuje rzeczywiste wydarzenia i rzeczywistych bohaterów. Zamierzeniem autora było stworzenie wiarygodnych relacji o ludziach i ich działalności. Dlatego pisało tym, co sam widział, w czym uczestniczył, przedstawiał znane sobie postacie. W ten sposób powstał dokument wojny, zawierający nie tylko autentyczne wydarzenia, lecz także prawdziwe sylwetki bohaterów, młodych chłopców, ich rysy psychologiczne i rozważania o motywacji ich czynów. Bohaterowie utworu są członkami organizacji „Szare Szeregi”, walczącej z okupantem w latach 1939-1944. Wiosną 1939 roku stanowili oni zwartą i zżytą grupę, która ukończyła szkołę, zdała maturę i zamierzała podjąć dorosłe życie. Wczesna młodość chłopców upłynęła na normalnych zajęciach, właściwych ich wiekowi, między szkołą, nauką i rozrywkami. Wielkie wydarzenia historyczne połączyły ich jeszcze bardziej, miejsce wolnego od trosk życia zajęła wspólna walka. Książka opowiada głównie o losach trzech bohaterów: Zośki, Alka i Rudego. Pod tymi konspiracyjnymi pseudonimami kryją się konkretni ludzie. Zośka – to Tadeusz Zawadzki, najpierw harcmistrz 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej, potem komendant Wawra na Górnym Mokotowie. Zasłynął jako organizator wielu akcji sabotażowych i dywersyjnych. Zginął w sierpniu 1943 roku pod Sieczychami. Jego imieniem nazwano batalion, który okrył się sławą w powstaniu warszawskim. Alek – to Aleksy Dawidowski, podharcmistrz, w podziemnej organizacji Wawer, dowódca drużyny. Za bohaterską postawę w walce został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem bojowym Virtuti Militari. Ze względu na wysoki wzrost nazywano go Glizdą. Ranny podczas akcji odbicia Rudego z rąk gestapowskich oprawców. Zmarł na skutek śmiertelnego postrzału w brzuch. Wreszcie Rudy-Jan Bytnar, harcmistrz, dowódca jednego z plutonów Grup Szturmowych. Umarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas przesłuchań w więzieniu (miał wówczas zaledwie dwadzieścia dwa lata).
